Archiwa tagu: przemyślenia

Zwierzę rasowe musi mieć udokumentowane pochodzenie. Zapis w rodowodzie przy którymkolwiek z przodków „nieznany” lub puste pole jest odpowiedzią samą w sobie – to nie jest zwierzę rasowe.

Czytaj dalej

każdy popełniony błąd powinien być dla nas lekcją

Nie posiadam super mocy, nie jestem wszechwiedząca i wszechmocna. Nie jestem Bogiem. Jestem tylko, albo aż, lekarzem weterynarii wyposażonym w wiele narzędzi diagnostycznych i terapeutycznych, a przede wszystkim w wiedzę i doświadczenie.

Czytaj dalej

Jako młoda lekarka zaczynam powoli dojrzewać do pewnych spraw. Przede wszystkim do tego, żeby starać się nie myśleć CIĄGLE o swoich pacjentach, o zwierzakach, których ktoś polecił mojej opiece. Staram się zostawiać pracę za drzwiami mieszkania, ale niejednokrotnie dzwonię do pracy po pracy i atakuje na każdej możliwej platformie znajomych pytaniami o moich pacjentów lub o tych, którymi zajmowałam się jako tzw. lekarz szpitalny.

Czytaj dalej

Medycyna weterynaryjna i możliwość praktykowania w klinice całodobowej nauczyły mnie jednego: nie myli się tylko ten, który nic nie robi. Nauczyłam się wyciągać wnioski z cudzych błędów – z postępowania lekarzy, którzy odsyłają do nas pacjentów, ale najwięcej nauczyłam się na swoich błędach, dzięki pomocy moich starszych kolegów, którzy wspierali mnie i wspierają dalej w procesie naprawiania szkód, jeśli już jakieś błędy popełnię i skutecznie pomagają mi nie popełniać błędów.

Czytaj dalej

4/4