Blog

Na podstawie objawów klinicznych wysnułam podejrzenie zarażenia Babesia canis. To było dość śmiałe założenie, zważywszy na to, że Twister w ostatnim czasie zapuścił się najdalej nad jezioro Dzierżno Duże. Cały czas pies siedział na Śląsku – na terenie, który jeszcze do niedawna wszyscy uważaliśmy za wolny od babeszjozy.

Czytaj dalej

Oczywiście można by na samym stwierdzeniu hiperglikemii pozostać. Ale na gospodarkę węglowodanową ma wpływ tyle mechanizmów. Dobra, żartowałam samo stwierdzenie utrzymującej się hiperglikemii to jedno, a skuteczne jej kontrolowanie i przede wszystkim próba znalezienia przyczyny to drugie.
Cukrzyca mimo, że wymaga trochę poświęcenia to nie wyrok. Wprawdzie nie jest słodko, ale nie jest też jakoś szczególnie kłopotliwie. Da się z tym żyć.

Czytaj dalej

Z pewnością zastanowiła bym się nad tym dłużej, może wcześniej zrobiła jakieś rozeznanie i może to pozwoliłoby podjąć inne życiowe decyzje. Wybór medycyny weterynaryjnej był tak oczywisty jak oddychanie – bardzo chciałabym, żeby było tak aktualnie, ale niestety tak nie jest.

Czytaj dalej

Jeszcze rok temu słyszałam w pracy, że w ogóle nie widać, żebym ćwiczyła na siłowni. To było strasznie nieprzyjemne: halo ludzie, ćwiczę już trzy lata. Teraz często słyszę, że przez spodnie widać, że mam umięśnione nogi. One są dalej pokryte sporą warstwą tłuszczu, pewnie zawsze będą, ale faktycznie widać już, że moja sylwetka staje się atletyczna.

Czytaj dalej

20/29